EMIGRUJEMY

Przeprowadzka do Hiszpanii – co musisz zabrać ze sobą?

przeprowadzka do Hiszpanii

Co ze sobą zabrać i jak się spakować gdy czeka nas przeprowadzka do Hiszpanii?

Przeprowadzka do Hiszpanii uświadomiła nam, jak wieloma materialnymi, często zupełnie zbędnymi rzeczami się otaczamy i nauczyła nas minimalizmu.

Musimy przyznać, że kilka dobrych dni (i nocy) zajęła nam selekcja tego, co dotąd zgromadziłyśmy. Jedno było jasne – nie weźmiemy ze sobą wszystkiego. Najwięcej problemu sprawiły nam książki i czasopisma, które piętrzyły się w każdym rogu mieszkania. Były w salonie, ukrywały się w kuchni, leżały na nocnym stoliku w sypialni, a nawet skrywały się w łazience. Przyznajemy – kupujemy na potęgę literaturę w ilościach hurtowych, której później nie mamy czasu przeczytać. Niemal każda wizyta w księgarni kończy się tak samo – najpierw dobre trzy kwadranse buszowania między regałami, aby w końcu wybrać nowy nabytek, który dumnie zajmuje miejsce w domowej biblioteczce… tuż obok swoich książkowych koleżanek, jeszcze pachnących nowością.

Co ze sobą zabrać?

Dzień wyprowadzki zbliżał się wielkimi krokami i nie mogąc zwlekać dłużej z pakowaniem, podjęłyśmy bardziej radykalne kroki.  Każdą z posiadanych rzeczy przyporządkowałyśmy do jednej z 3 grup:

  1. rzeczy potrzebne, które MUSIMY zabrać ze sobą
    (dokumenty, rzeczy osobiste, podstawowe ubrania i buty, sprzęt elektroniczny)
  2. rzeczy, które ODDAMY / SPRZEDAMY, bo nie są nam już potrzebne albo są zbyt duże by przetransportować je Hiszpanii (meble i wyposażenie, książki, ubrania, których już nie nosimy)
  3. rzeczy, które naprawdę CHCEMY zabrać ze sobą – przedmioty sentymentalne takie jak zdjęcia, pamiątki i małe dekoracje, z którymi wiążemy miłe wspomnienia, a także ulubione książki, płyty z muzyką i filmami oraz mały sprzęt sportowy (mata i piłka do ćwiczeń oraz rolki).

Dzięki zastosowanej metodzie 3 grup w łatwy sposób uporządkowałyśmy rzeczy i szybko uporałyśmy się z ¨wyprowadzkowym wyzwaniem¨. No dobra- względnie szybko;)

Jak się spakować?

Słowo klucz – kartony. Niby taka błahostka, a jednak narobiła nam kłopotu, bo to muszą być kartony nie byle jakie, najlepiej średniej wielkości, z grubego papieru, nie porwane, czyste. Jak widzicie kryteria są dosyć wysokie, a czasu przeprowadzka do Hiszpanii coraz bliżej. Kartony możecie zdobyć na kilka sposobów:

  1. kupić w sklepie budowlanym np. Leroy Merlin, Praktiker, Ikea.
  2. zamówić przez Allegro
  3. oblecieć apteki i sklepy z wyposażeniem ortopedycznym. Najbardziej nadają się- uwaga- kartony po pieluchach!
  4. poszukać w hipermarketach spożywczych typu Auchan, Carrefour- najlepiej z samego rana, bo wtedy realizowane są dostawy i rozładunek towarów na półkach. Później kartony są zgniatane i nie ma co liczyć, że się trafi coś sensownego.

Po pogrupowaniu wszystkiego, i przytachaniu kartonów (!!!), to co zdecydowałyśmy się zabrać ze sobą do Hiszpanii powędrowało do pudeł. Każde z nich opisałyśmy zgodnie z tym, co się w nim znajdowało i – uwierzcie nam -naprawdę ułatwiło to późniejsze rozpakowywanie.

Jak przewieźć rzeczy do Hiszpanii?

Większość tego, co spakowałyśmy, powędrowało do samochodu, a to, co się w nim nie zmieściło, postanowiłyśmy zabierać ze sobą “na raty” przy okazji kolejnych wizyt w Polsce. Tym samym po kilku miesiącach lotów w tę i z powrotem, udało się przetransportować wszystkie tobołki, istną esencję, prawdziwy crem de la crem naszego “starego życia”, który i tak w większości okazał się zbędny w nowym miejscu.

Inną przewozu rzeczy jest skorzystanie z usług firmy kurierskiej, jednak naszych rzeczy po ¨odsiewie¨ nie było zbyt dużo i nie potrzebowałyśmy ich pilnie, dlatego wybrałyśmy rozwiązanie ¨zrób to sam¨.

Niezależnie jaki sposób przewozu rzeczy wybierzecie, mamy dla Was jedną, kluczową radę- nie bierzcie niczego ¨na-wszelki-wypadek¨. Uwierzcie nam, mniej znaczy więc.

  • Przy przeprowadzce do Hiszpanii również miałam największy ‚problem’ z książkami, ostatecznie pozostawiłam ulubione albumy o sztuce i ukochane książki, a reszta poszła po znajomych i do biblioteki. Pakowałam się w kartony ze sklepów, obliczyłam mniej więcej ile m3 ma nasz dobytek i skorzystałam z giełdy przewoźników w opcji dostawki, wyszło tanio i rzeczy dotarły bez szwanku 🙂

  • Pakowanie to najmniej lubiana przez nas czynność. Zawsze sprawdzamy po tysiąc razy, czy wszystko ze sobą zabraliśmy. A co tu dopiero mówić o pakowaniu rzeczy przy przeprowadzce! 🙂 Porady na wagę złota! 🙂