EMIGRUJEMY

Odkrywaj i doświadczaj emigrację!

adaptacja na emigracji

 

Jedną z najbardziej fascynujących skłonności każdego człowieka jest to, że potrafi on odkrywać i doświadczać. Ta cecha uznawana jest jako fenomen naturalny i egzystencjonalny. Jako coś, co się przekazuje z pokolenia na pokolenie. Jest rozwojowa. Oznacza to, że następuje etapami i służy do odnalezienia się w świecie, do adaptacji w nim, do przeżywania go i w pewnym sensie do chronienia życia.

Czy to oznacza, że każdy człowiek jest w stanie przystosować się do każdego miejsca na ziemi?
Tak. Niemniej jednak, proces odkrywania i doświadczania emigracji zależy od każdego człowieka. Dla niektórych może być on bardzo satysfakcjonujący, a dla innych może oznaczać prawdziwa walkę o przetrwanie. Niemniej jednak, w obu przypadkach niezbędne będzie nawiązanie do emocji i do prawidłowego przeżywania ich. Sposobów jest oczywiście wiele, ale najważniejsze są te emocje, które pomagają nam w zaspokojeniu własnych potrzeb zarówno ze świata zewnętrznego jak i wewnętrznego (tak zwane potrzeby duchowe). Wtedy emigracja jest łatwiejsza i mniej bolesna. To troszeczkę tak jak ze zwierzętami. Tyle tylko, że zwierzęta zaspokajają swoje potrzeby jakby w jednym rezerwacie. Człowiek, natomiast przemieszcza się z miejsca na miejsce, jest narażony na nieustanne zmiany, do których musi się przystosować w stosunkowo szybkim tempie. Do tego wszystkiego musi jeszcze dołożyć wszelkich starań, aby eksploracja miejsca, w którym się znajduje i ludzi, którzy go otaczają, przebiegła w taki sposób, aby mógł czerpać z niej jak najwięcej korzyści.

W takim układzie, na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?

emigracja adaptacja

Otóż w pierwszej kolejności na siebie. A potem jeszcze raz na siebie. Możesz w między czasie zerknąć na innych, ale w końcowej fazie i tak musisz wrócić do pozycji startowej, czyli do siebie.
Nikt za ciebie nie będzie doświadczał. Nikt za ciebie nie będzie czuł. Nikt też za ciebie nie będzie odkrywał nowych rzeczy. Jeżeli mówią ci, że Hiszpania jest piękna, zobacz ją na własne oczy. Jeżeli mówią, że w Norwegii jest bardzo zimno, poczuj ten chłód na własnej skórze. W Anglii pada przez cały czas? No na to nie masz już wpływu. Więc albo pokochasz ten deszcz, albo znajdziesz się w grupie chorych na chroniczne niezadowolenie z życia. Włosi maja najlepsze tiramisu, ale dietetyczka zabroniła ci go jeść? Zadzwoń i uprzędź Panią dietetyczkę, aby przy następnym pomiarze, doliczyła ci 100 gramów więcej, i pozwól sobie na tą jedną rozkosz na podniebieniu we włoskiej restauracji. Mówią ci, że z tej mąki chleba nie będzie. No może i na chleb się nie nadaje, bo za biała, ale na pyszny biszkopt będzie jak nic. Sam spróbuj. Jeżeli tego nie zrobisz, to za perę lat, będziesz narzekać na to, czego jeszcze nie zrobiłeś, czego nie widziałeś, gdzie nie pojechałeś i z kim już nie możesz porozmawiać.

Dlatego więc, rozwiń żagle, snuj marzenia i podróżuj! Odkrywaj nowe miejsca, doświadczaj! W tym wypadku, daj się ponieść emocjom i nie waż się „umierać z niewybrzmiałą melodią.”

Autor: Aldona Ziaja