Hiszpania okiem czytelników

WASZA HISZPANIA: najpiękniejsze miejsca na Majorce

Paulina jest autorką bloga Pamiętnik Emigrantki w Chicago i od 2011 roku mieszka w U.S.A. Z pasją pisze o Wietrznym Mieście, podróżach i życiu na emigracji. O swojej podróży do Hiszpanii opowiada nam w ramach cyklu Wasza Hiszpania. Ty również możesz podzielić się swoimi wspomnieniami – napisz na info@timeforspain.com

Kiedy i na jak długo byłaś na Majorce?

Na Majorce byłam w czerwcu 2015 roku. Spędziłam tam pięć dni.

Jakie miejsca zwiedziłaś podczas tej podróży?

Lecąc na Majorkę chciałam przede wszystkim spędzić jak najwięcej czasu z moją przyjaciółką, która mieszka tam od kilku lat. W krótkim czasie udało mi się zwiedzić całkiem sporo. Alcudia, zachwyciła mnie pozostałościami XIV-wiecznych murów miejskich, kościołem St. Jaume i bardzo klimatycznym targowiskiem. Poza okolicami Puerto d’Alcudia, gdzie się zatrzymałam, udało mi się także zobaczyć między innymi zapierający dech w piersiach przylądek Cap Formentor, przepiękną plażę Sa Calobra, miasteczko Deia. Byłam też w Puerto de Soiller, skąd rozpościerał się piękny widok na zabudowania położone na górskich skarpach. Odwiedziłam także artystyczną miejscowość Valdemossa, gdzie swego czasu mieszkał i tworzył Fryderyk Chopin, i w końcu także stolicę wyspy – Palma de Mallorca.

Majorka

Z jakiej formy transportu i noclegów korzystałaś na miejscu?

Na szczęście na Majorce odpadł mi problem szukania noclegu, ponieważ, jak wspomniałam, zatrzymałam się u przyjaciółki. Z lotniska w Palmie do Puerto d’Alcudia podróżowałam autobusem, co było zadziwiająco wygodne i komfortowe, natomiast do zwiedzania wyspy używałam samochodu. I bardzo często- zwyczajnie- własnych nóg.

 

Dwa ulubione miejsca z tej podróży, do których chciałabyś wrócić.

Zdecydowanie miejscem, do którego mam zamiar wrócić jest plaża Sa Calobra. Jest to niesamowite miejsce, niemalże jak z bajki! Aby tam się dostać, trzeba najpierw przespacerować się przez wydrążony w skale korytarz, a gdy wychodzimy z tunelu, naszym oczom ukazuje się widok, który kojarzy mi się z „Grą o tron”- jest tak bardzo surrealistyczny. A potem czeka nas już tylko relaks na pięknej, kamienistej, a jednocześnie wygodnej plaży.

Drugim miejscem, do którego wrócę, jest zdecydowanie targ w Alcudii. Może się wydawać, że to zwykłe miejsce, ale ja mam dziwną słabość do śródziemnomorskich targów. Podoba mi się ich klimat, jak niedbale poukładane są produkty na straganach, a jednocześnie jak wspaniale się komponują. No i te smaki, świeże owoce, chleb z oliwkami, kiełbasa chorizo… na samą myśl robię się głodna!

 

Za co najbardziej polubiłaś Majorkę?

Majorka zdecydowanie rzuciła na mnie urok. Podoba mi się powolne życie, które się tam toczy i to, że ludzie są życzliwi i uśmiechnięci. Wydaje mi się, że to właśnie ten niepowtarzalny klimat, który tworzą mieszkańcy wyspy, urzekł mnie najbardziej.

Co najbardziej zaskoczyło Cię w Majorce?

Lecąc na Majorkę nie miałam dużej wiedzy o tej wyspie ani jakichś specjalnych oczekiwań. Pamiętam, że jak byłam dzieckiem, to koleżanka mojej mamy była na Majorce i przywiozła mi stamtąd piękne różowe muszle. Od tamtego czasu Majorka kojarzyła mi się przede wszystkim z plażami i lazurową wodą. Tymczasem okazało się, że jest to niesamowicie ciekawe i różnorodne miejsce, z bogatą historią i pięknymi krajobrazami. Najbardziej zaskoczyły mnie góry Serra de Tramuntana, które dodają wyspie czaru. To, jak komponują się w nich liczne miasteczka i to, jak kamieniste stoki łączą się ze wzburzonymi falami morza, było dla mnie największym zaskoczeniem.

Dwie rady dla wybierających się do Hiszpanii.

Uważam, że Hiszpania jest stosunkowo łatwym krajem do zwiedzania. Radzę jednak pamiętać o słynnej południowej sjeście- sklepy i urzędy są zamykane około godziny 14-15.00, i o ile sklepy około 17.00 otwierane są ponownie, to w urzędach nic się już tego dnia nie załatwi. Jeśli natomiast chodzi o samą Majorkę, to polecam nie skupiać się tylko na słynnych imprezach i nocnym życiu, ale także postarać się zwiedzić jak najwięcej, bo warto. Chociażby miała to być trasa po różnych plażach, to na pewno nie będzie to czas stracony, ponieważ każda plaża wygląda zupełnie inaczej i ma swój niepowtarzalny klimat, a wyspa roi się od maleńkich, ukrytych przed turystami, uroczych zakamarków.

Co chciałabyś zobaczyć lub zrobić będąc na Majorce następnym razem?

Na Majorkę wybieram się ponownie tego lata. Zdecydowanie chciałabym jeszcze raz wybrać się do Sa Calobra- to miejsce zdecydowanie skradło moje serce. Nie miałabym też nic przeciwko, by ponownie wybrać się do Palma de Mallorca. Ostatnim razem byłam tam zaledwie moment i nie uważam, żebym wystarczająco zwiedziła to miasto. No i koniecznie chcę się wybrać na pyszne tapas! Uważam, że są to wspaniałe przekąski i nigdzie nie smakują tak dobrze, jak w Hiszpanii.

Jaką formę transportu wybrałaś by dotrzeć do Hiszpanii i jaki był całkowity koszt Twojej podróży?

Na Majorkę doleciałam linią EasyJet. Leciałam bezpośrednio z Berlina do Palmy i następnie autobusem przetransportowałam się do Puerto d’Alcudia. Za lot w dwie strony, w drugiej połowie czerwca, zapłaciłam około 200 euro. Na pięciodniowy pobyt, wliczając koszty przelotu, wyżywienia i atrakcji, wydałam około 400-500 euro.

Autorka: Paulina Grunwald
Blog: Za oceanem
Facebook: Pamiętnik Emigrantki w Chicago

Wszystkie zdjęcia zamieszczone powyżej, w rozmowie z Pauliny, pochodzą z jej prywatnych zbiorów i są jej własnością. Korzystanie ze zdjęć autorki bez jej wiedzy jest zabronione (Dz. U. Nr 24, poz. 83).

Cykl „Wasza Hiszpania” to Wasze opowieści z wypraw po tym pięknym kraju. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Jeśli Wy też chcielibyście opowiedzieć o swoich hiszpańskich przygodach, napiszcie do nas na info@timeforspain.com, albo zostawcie do siebie kontakt w komentarzu.

  • Ależ tam pięknie !!! Myślałam by się udać z mężem na Majorkę ale w finalnie – w zeszłym roku wybraliśmy się na Fuerteventurę. To były nasze najlepsze i najpiękniejsze wakacje 🙂