Hiszpania okiem czytelników

WASZA HISZPANIA: miesiąc miodowy na Wyspach Kanaryjskich

Viola wraz z mężem wybrała Hiszpanię na swój miesiąc miodowy. W podróż poślubną wyjechała na Gran Canaría- największą z siedmiu wulkanicznych wysp tworzących Wyspy Kanaryjskie.

Kiedy i na jak długo byliście w Hiszpanii?

W Hiszpanii byliśmy trzy razy. Dzisiaj chcielibyśmy opowiedzieć o jednej z tych wypraw – naszym miesiącu miodowym. Był to trzytygodniowy pobyt na Gran Canaria w październiku 2012 roku.

 

Jakie miejsca zwiedziliście podczas tej podróży?

Gran Canaria jest największą z wysp archipelagu Wysp Kanaryjskich, ma sporo do zaoferowania spragnionym odpoczynku, gdy jednak ktoś ma ochotę na coś więcej niż tylko leżenie przy basenie lub na plaży to na pewno nie będzie zawiedziony.

W czasie naszej podróży poślubnej odwiedziliśmy Maspalomas i jej słynne wydmy- Dunes de Maspalomas. Ponadto wybraliśmy się na podbój wyspy w jej głąb – podziwialiśmy piękno przyrody w Palmitos Park. Nie obyło się bez wyprawy do Arucas słynącej ze swojej pięknej katedry oraz wytwórni rumu Arehucas.

Byliśmy też w sanktuarium maryjnym w Teror, odwiedziliśmy też Fataga nazywaną Doliną Tysiąca Palm, dzięki temu poczuliśmy się jakby była to podróż w czasie, a my cofnęliśmy się do czasów Mojżesza lub Abrahama.

Gran Canaria to taki mały kontynent na wyspie. Prócz pięknego wybrzeża ma rownież wysokie góry – odwiedzajac prowincje Tajada przekonaliśmy się na własne oczy jak bardzo różnorodna jest to wyspa. Nie zabrakło też typowo leniwego akcentu- relaksu w Puerto de Mogan. W końcu pojechaliśmy na Wyspy Kanaryjskie przede wszystkim wypocząć.

Z jakiej formy transportu i noclegów korzystaliście na miejscu?

Mieszkaliśmy w hotelu trzygwiazdkowym, jednak nie liczyliśmy na luksusy stąd wykupiliśmy sobie tylko opcję self catering. Co prawda mieliśmy do dyspozycji basen hotelowy, ale plaża znajdowała się zaledwie parę metrów od hotelu i ta opcja bardziej nas zadowalała. Po wyspie przemieszczaliśmy się wynajętym samochodem, raz skorzystaliśmy z lokalnego autobusu.

Dwa ulubione miejsca z tej podróży, do których chcielibyście wrócić.

Na pewno byłby to Palmitos Park – ogród botaniczny i zoo w jednym. Jednak okazów latających na wolności ptaków drapieżnych na tle kanionu też nie zapomnę do końca życia.

Drugie miejsce to Park Krajobrazowy Nublo. Może uda nam się tam kiedyś wrócić i bardziej zwiedzić to miejsce od środka. Nie wystarczy tylko zrobić fotkę słynnemu monolitowi Roque Nublo. Krajobrazy są tam niesamowite i wciąż czuje niedosyt, że obejrzałam tam za mało.

Za co najbardziej pokochaliście Hiszpanię?

Viola: Za piękno przyrody, wspaniały klimat, ciepło i słońce oraz cudowność flory i fauny. Mieszkając w Anglii naprawdę czuje się w tym kierunku jakoś zaniedbana. Anglia jest pięknym krajem, roślinność jest tu bujna, ale egzotyka hiszpańskiej ziemi od zawsze mnie zachwycała. Nie mogę też zapomnieć o kolorycie lokalnego folkloru i muzyce. Moja rodzinna miejscowość w Polsce od lat była gospodarzem międzynarodowych warsztatów gitary klasycznej, po serii zajęć goście zawsze robili popisowe koncerty swoich umiejętności i zazwyczaj wybrzmiewało hiszpańskie flamenco. Ta muzyka zawsze będzie miała szczególne miejsce w moim sercu, bo o dziwo kojarzy mi się z domem rodzinnym.

Co najbardziej zaskoczyło Was w Hiszpanii?

Chyba wysokie ceny w miejscach dla turystów. Naprawdę nie przypuszczaliśmy, iż jest takie rozgraniczenie. Kupując w lokalnym sklepie przy hotelu lub supermarkecie można było naprawdę się zdziwić. Wystarczyło tylko podjechać kilka ulic w głąb, tam gdzie kupują miejscowi i tutaj następował prawdziwy szok. Najwyraźniej Kanaryjczycy sobie w ten sposób radzą, jednak wszelka przesada jest niezdrowa. Są to jednak nasze subiektywne doświadczenia z Gran Canaria. Być może fakt, iż byliśmy na wyspie powodował, iż wszystko było dwa razy droższe niż to jest w Hiszpanii kontynentalnej. Tego nie wiemy.

Dwie rady dla wybierających się do Hiszpanii.

Zdecydowanie nauczcie się kilku zwrotów w ich języku – to zawsze powoduje bardziej życzliwe podejście lokalnych do Was.

Jeśli mieszkacie w Wielkiej Brytanii to nie mówcie o tym, powiedzcie skąd tak naprawdę pochodzicie. Odnosimy wrażenie, że Hiszpanie nie lubią angielskich turystów, bo tamci uważają się za pępek świata, a do tego są bardzo głośni i napastliwi. Warto być dumnym z tego, że jest się Polakiem, bo na świecie wszyscy kochają nas nie tylko za świętego Jana Pawła II ale i za naszą ciekawość świata i entuzjazm w poznawaniu innej kultury oraz obyczajów.

Co chcielibyście zobaczyć lub zrobić będąc tu następnym razem?

Wybralibyśmy się na większą wyprawę do Parku Krajobrazowego Nublo. Na pewno pojechalibyśmy też do stolicy, by odwiedzić Pueblo Canario – centrum lokalnego folkloru, muzyki, lokalnego jedzenia. Niestety na Las Palmas de Gran Canaria zabrakło nam już na to czasu. Chcielibyśmy też zwiedzić miasteczko Agaete położone w żyznej dolinie Puerto de las Nives. To wyjątkowe miejsce, znane z pięknego ogrodu botanicznego. W pobliżu miasteczka można zobaczyć plantacje kawy i awokado. Tego nam zabrakło w naszej wyprawie- takiego lokalnego kolorytu.

Jaką formę transportu wybrałaś by dotrzeć do Hiszpanii i jaki był całkowity koszt Twojej podróży?

Na Gran Canarię wybraliśmy się samolotem, lecieliśmy z lotniska Londyn Stansted – koszt samolotu wynosił około 200 funtów za dwie osoby z bagażami. Koszt całej naszej podróży ( samolot plus noclegi wraz z wyżywieniem ) na 14 dni oscylował około 1200- 1300 funtów.

Autorka: Viola z bloga Storyland

Blog: Storyland
Facebook: Storyland

Wszystkie zdjęcia zamieszczone powyżej, w rozmowie z Violą, pochodzą z jej prywatnych zbiorów i są jej własnością. Korzystanie ze zdjęć autorki bez jej wiedzy jest zabronione (Dz. U. Nr 24, poz. 83).

Cykl „Wasza Hiszpania” to Wasze opowieści z wypraw po tym pięknym kraju. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Jeśli Wy też chcielibyście opowiedzieć o swoich hiszpańskich przygodach, napiszcie do nas na info@timeforspain.com, albo zostawcie do siebie kontakt w komentarzu.

  • Storyland 14

    Nieco jestem teraz w wyjazdach i stąd zaglądam dopiero dziś – Kanary to naprawdę piękne miejsce, szczerze polecam każdemu. Dziękuje za możliwość napisania tu mojego małego co nieco.