UCZYMY SIĘ HISZPAŃSKIEGO

EN LA CONSULTA DEL MÉDICO – W GABINECIE LEKARZA

doktor

No i stało się, mamy listopad i wygląda na to, że lato w Hiszpanii się skończyło. O ile nie martwi nas to specjalnie, bo doskonale wiemy, że za kilka miesięcy lato wróci, to jednak nasz organizm może zareagować na nagłe spadki temperatur, deszcze czy zimne wiatry. W Hiszpanii tak jak w Polsce, nadejście jesieni niestety łączy się często z przeziębieniami i grypą, a co za tym idzie również w wizytą u lekarza. Dobra wiadomość jest taka, że jeśli rozchorujemy się z Hiszpanii to mamy do czynienia, choć oczywiście niewolną od problemów, to jednak najlepszą służbą zdrowia w Europie. Trzeba tylko umieć opowiedzieć lekarzowi co nam dolega i dlatego dziś proponuję ściągę z wyrażeń związanych z wizytą u lekarza.

Warto wiedzieć, że publiczna służba zdrowia jest bezpłatna dla ubezpieczonych w SEGURIDAD SOCIAL (taki odpowiednik polskiego ZUS), jak również dla wszystkich przyjezdnych posiadających TARJETA SANITARIA EUROPEA (karta EKUZ). Jeśli dokuczają nam podstawowe dolegliwości to zawsze najpierw możemy podejść do FARMACIA (apteki) i porozmawiać, aptekarz na pewno poleci odpowiedni lek bez RECETA (recepty). Pójście do lekarza i otrzymanie recepty mają tę zaletę, że większość MEDICAMENTOS (leków) jest w Hiszpanii refundowana, także leki przepisane nawet takie jak JARABE PARA LA TOS (syrop na kaszel) czy PARACETAMOL są bardzo tanie.

Ale dokąd iść? Jeśli w Hiszpanii przebywamy przez dłuższy czas to warto wybrać się do najbliższego CENTRO DE SALUD/AMBULATORIO (przychodni), zarejestrować się i wybrać swojego MÉDICO DE CABECERA (lekarza pierwszego kontaktu). Potem wystarczy tylko w razie potrzeby PEDIR CITA (umówić się na wizytę). W nagłych przypadkach możemy udać się na URGENCIAS (pogotowie) czynne całą dobę przy EL HOSPITAL (szpitalu) lub po godzinach w niektórych przychodniach. W razie ACCIDENTE (wypadku) trzeba niezwłocznie LLAMAR LA AMBULANCIA (zadzwonić po karetkę) dyżurne telefony to 061 lub 112.
Gdy jednak w końcu wylądujemy EN LA CONSULTA DEL MÉDICO (w gabinecie lekarza) to ten z pewnością spyta ¿QUÉ LE PASA? (Co Pani/Panu dolega?) i odpowiedź na to pytanie jest prawdziwym sprawdzianem umiejętności językowych, bo od dobrej odpowiedzi zależeć może czy nam się polepszy, czy pogorszy. O to kilka, miejmy nadzieję nie często, a najlepiej wcale, ale mogących się przydać zwrotów.

TENGO FIEBRE – mam gorączkę
TENGO TOS SECA/HÚMEDA – mam kaszel suchy/mokry
ESTOY CONSTIPADO/A; RESFRÍADO/A; ACATARRADO/A – jestem przeziębiony/mam katar
TENGO ESCALOFRÍOS – mam dreszcze

ME DUELE ………………. – boli mnie

LA CABEZA – głowa
EL ESTÓMAGO – żołądek
LOS MÚSCULOS – mięśnie
LA GARGANTA– gardło
LAS ARTICULACIONES – stawy

TENGO DIARREA – mam rozwolnienie
ESTOY ESTREÑIDO/A – mam zaparcie
HE VOMITADO– wymiotowałem/am
ME HE DESMAYADO – zemdlałem/am
SIENTO NÁUSEAS – mam mdłości
ME SIENTO MAREADO/ ME MAREO – mam zwroty głowy
ME HA SALIDO UN SARPULLIDO – wyskoczyła mi wysypka

TENGO …………. HINCHADOS/INFLAMADOS – mam spuchnięte

LOS TOBILLOS – kostki
LOS GANGLIOS – węzły chłonne
LOS DEDOS – palce

TENGO UN BULTO – wyczuwam guzek

ME PICA ………………… – swędzi

Pamiętajmy, że aby lekarz mógł przepisać nam właściwe leki czy skierować na odpowiednie PRUEBAS (badania) koniecznie musimy go poinformować, że:
TENGO ALERGIA A/ SOY ALÉRGICO A – mam alergię na…
TENGO HIPERTENSIÓN ARTERIAL – mam nadciśnienie
SOY DIABÉTICO – mam cukrzycę
SOY EPILÉPTICO – mam epilepsję
TOMO MEDICAMENTOS PARA… – biorę leki na…
ESTOY EMBARAZADA – jestem w ciąży.

Lekarz najprawdopodobniej wykona podstawowe badania, do których należy TOMAR LA TEMPERATURA, EL PULSO Y LA PRESIÓN ARTERIAL (zmierzyć temperaturę, puls i ciśnienie). Pierwsza wizyta często wystarczy do rozpoznania najczęstszych dolegliwości, czyli GRIPE (grypa), GASTROEINTERITIS (zapalenie żołądka), FARINGITIS (zapalenie gardła), MIGRAÑA (migrena), SINUSITIS (zapalenie zatok), INFECCIÓN DE … (zapalenie/zakażenie).
Podstawowe zalecenia lekarza w takich przypadkach to przeważnie REPOSO (odpoczynek w łóżku), a w przypadkach problemów żołądkowych DIETA BLANDA (dieta lekkostrawna oparta na ryżu, chudym mięsie i gotowanych warzywach, polegająca na stopniowym włączaniu do niej bardziej złożonych produktów). Na receptach najczęściej znajdziemy ANALGÉSICOS (leki przeciwbólowe), ANTIINFLAMATORIOS (przeciwzapalne) i ANTIBIÓTICOS (antybiotyki) ewentualnie POMADAS (maści) na wysypki i podrażnienia.
Lekarz może też zlecić dalsze badania: ANÁLISIS DE SANGRE Y ORINA (badanie krwi i moczu), ECOGRAFÍA (USG), RADIOGRAFÍA (Rentgen), ECOCARDIOGRAMA (echo serca), TAC (tomografia komputerowa).

Tak jak wspomniałam, moje doświadczenia z hiszpańską służbą zdrowia są bardzo dobre, choć nie ukrywam, że wolałabym ich jednak uniknąć. Nie bez powodu mówi się, że lepiej zapobiegać niż leczyć, a w tym zapobieganiu chorobom Polacy i Hiszpanie troszkę się różnią.
Gdy w kraju nad Wisłą rozpoczyna się sezon na grypę, zaczyna się również sezon na reklamy SUPLEMENTOS VITAMINICOS (preparaty multiwitaminowe). Oczywiście prawdą jest to, że w Polsce brakuje słońca i pewnie niedobory witaminy D przede wszystkim należałoby uzupełniać w aptece, natomiast co do wzmacniania LAS DEFENSAS (odporności), to znacznie bardziej podoba mi się hiszpańskie podejście do tematu oparte głównie na naturalnych produktach. Zamiast pastylek z witaminą C, szklanka soku z pomarańczy na śniadanie oraz owoc praktycznie po każdym posiłku, spożywanie dużych ilości warzyw, czosnku i orzechów. Popularne przed zimą jest również spożywanie JALEA REAL (mleczko pszczele), które w Hiszpanii słynie właśnie z właściwości wzmacniających organizm.

Niestety, choroby jednak raz na jakiś czas dopadają każdego a wtedy pozostaje tylko powiedzieć sobie wierszyk:
SANA, SANA, CULITO DE RANA,
SI NO SE CURÁ HOY, CURARÁ MAÑANA

Tekst: Agnieszka Grabarczyk