PODRÓŻUJEMY

Największe atrakcje w okolicy Alicante – różowe jezioro, flamingi i droga do nikąd

Jakie są największe atrakcje w okolicy Alicante?

Planując pobyt na hiszpańskim wybrzeżu Costa Blanca trafiłam na artykuł, w którym Salinas de Torrevieja (słone jeziora) były wymienione jako jedno z miejsc wartych odwiedzenia. Torrevieja, położoną nad morzem oraz dwoma lagunami, była kiedyś małą, rybacką wioską, a obecnie stała się nie tylko znanym kurortem ale jest też przemysłową potęgą i zajmuje II miejsce na świecie pod kątem wydobycia soli.

Z czego słynie Alicante?

Podobnie jak złoto czy oliwa, sól od dawna była wysoce pożądanym towarem, ze względu na swoje konserwujące właściwości. Miała bardzo wysoką wartość. O nią były toczone wojny, przez nią upadały imperia. Była także środkiem płatniczym. Do dziś w odniesieniu do wynagrodzenia używa się w języku hiszpańskim słowa salario, które pochodzi od łacińskiego sal, czyli sól.

Na terenie Torrevieja, w obrębie parku krajobrazowego, znajdują się dwa jeziora- zielone La Laguna de la Mata i  różowe La Laguna de Torrevieja. Nawet na zdjęciach satelitarnych można dostrzec ich wyjątkowe, wyróżniające się kolory.

Zachwycona bajkowymi fotografiami cukierkowo różowej wody oraz wizją relaksującej kąpieli w tym naturalnym SPA i spotkania z flamingami, zaplanowałam podróż i pod koniec lipca wybrałam się do Parku Narodowego Parque Natural de Las Lagunas de La Mata y Torrevieja, by zobaczyć ten cud natury na własne oczy.

Rzeczywiście, dla miłośników relaksujących spacerów w otoczeniu przyrody i świeżego powietrza, ten park jest doskonałym wyborem. Jego teren zamieszkuje ponad 250 gatunków ptaków, w tym flamingi, które tak bardzo chciałam zobaczyć w naturalnym środowisku. Muszę przyznać, że te chmary biało-różowych skrzydeł wyglądały spektakularnie.

Żałowałam, że nie mogę zostać dłużej, by podziwiać ten ptasi spektakl, jednak zbliżał się wieczór i jak najszybciej chciałam dojechać nad drugie jezioro przed zachodem słońca. Początkowo dojazd na miejsce tak, by dostać się nad sam brzeg sprawił mi trochę trudności. GPS wykręcił mi niezły żart i wyprowadził mnie w przysłowiowe “szczere pole”, a dokładniej przed bramę owej fabryki soli (no cóż, technice jednak nie można ufać). Z tego miejsca widać było jedynie ogromne kopce soli usypane nad brzegami jeziora, jednak brama i wysokie ogrodzenie nie pozwoliły mi podjechać bliżej.

Odpaliłam szare komórki, sprawdziłam alternatywne drogi i wybrałam dojazd od strony Calle Venus 214, 03184 Torrevieja, Alicante.

To był strzał w dziesiątkę – droga kończy się dosłownie 200 metrów od jeziora, które z tej strony nie jest ogrodzone, miejsc parkingowych jest pod dostatkiem, a widoki przepiękne. Trzeba się jedynie zaopatrzyć w jakiś środek przeciwko komarom, bo skubane gryzą na potęgę.

Laguna Salada de Torrevieja jest największym słonym i jedynym różowym jeziorem w Europie. Swoją unikalną barwę zawdzięcza mikroorganizmom, które je zasiedlają.

Kolory i sam widok są niesamowite – tu biel, tam czerwień, wyglądało to aż nierealnie. Pobielone solą brzegi jeziora oraz różowa woda silnie kontrastujące z błękitnym niebem zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Widok był tak nieprawdopodobny, że w pierwszej chwili dosłownie zaniemówiłam z wrażenia, po czym – niewiele myśląc – zdjęłam buty i weszłam do cudownie ciepłej wody. Zanurzone ciało samo unosiło się na powierzchni – było to cudowne uczucie. Od razu można było poznać kto jest stałym bywalcem tego centrum odnowy biologicznej “pod chmurką”. Znakiem rozpoznawczym był kanister wypełniony bieżącą wodą. Stali “klienci” używali jej by po kąpieli opłukać ciało z nadmiaru soli. Ja- niewtajemniczona w rytuały naturalnego SPA, nie przygotowałam się odpowiednio i w podskokach biegłam do auta, by dopaść cokolwiek czym mogłabym ukoić pieczenie podrażnionej solą skóry. Czego się nie robi dla urody…

Zawarte w wodzie sód i potas działają dezynfekująco, wapń i magnez są działają przeciwko alergii, a jod ma zastosowanie w profilaktyce i leczeniu chorób tarczycy. Kuracje w słonej wodzie są też polecane w przypadku problemów dermatologicznych takich jak łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, bielactwo nabyte, trądzik, a także innych problemów zdrowotnych jak astma, reumatyzm czy łuszczycowe zapalenie stawów. Nawet jeśli nie macie problemów zdrowotnych, warto odważyć się i wejść do wody, bo kąpiele w tym jeziorze pobudzają krążenie i uelastycznia skórę. Pamiętajcie tylko, by wziąć ze sobą “kranówkę” w butelce. Tak na wszelki wypadek…

  • Nieprawdopodobna ta rzeka 🙂 Wspaniałe ujęcia, no i naprawdę ciekawe miejsce 🙂

  • Ahhh ta gorąca Hiszpania!!! Rzeka jest jak nie z tego świata!

  • ogólnie były problemy z dojazdem? myślisz, że można tam dojść lub dojechać inaczej, niż własnym autem?